<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Moje trzy grosze> 
<author_1=Wiech>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1952">
<month="2">
<date=1952-02-03>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Jako stay klient Orbisu zmuszony byem wzi udzia w tem caem konkursie w Przekroju na usprawnienie racjonalizacji podrniczej. Nagrody nie otrzymaem, bo
podobnie mj pomys, eby kaden pasaer sypialnego wagonu mia prawo zabiera do podry korde, poduszkie i przecierado dla lekramy, okaza si niepraktycznem.
Moliwe. Ale w taki sposb mam prawo wtrci swoje trzy grosze w insze projekta przysane do Przekroju. Na przykad jaki inynier z Krakowa robi prepozycje, eby w sypialnych wagonach podawa podrnem do eczka gorc herbatkie. Wynalazek nie wski, ale trzeba z niem ostronie, a dlaczego zaraz objani.
Poniewa, e w zeszem roku przechodziem gryp, poradzi mnie doktr, ebym si do Zakopanego przejecha. Wyrobiem sobie wczasy i jazda.
Gieniuchna namwia mnie na leping, ebym nie potrzebowa w charakterze ofiary losu w siedzcej pozycji na twardej awce przez parnacie godzin figurowa.
 Alkoholu Walerek nie uywasz ju teraz, to moesz sobie na sypialne miejsce pozwoli i w picem stanie do Zakopanego przyby na miciutkiem posaniu.
Dawniej materace, zdaje si z prasowanego asfaltu w tem lepingu byli porobione, bo twardsze, cholera, jak drzewo. Ale teraz ju togo niema, miciutko si jadzie.
Poniewa sie bojem, e pragnienie mnie w nocy moe mczy, kupiem sobie butelkie wody sodowej, woyem pod poduszkie i staram si kima.
Przebywaem na pierwszym pitrze nad jakiem grubem facetem, ktren z miejsca zacz chrapa. 
A ja sobie tak le i od razu z gorca zaczyna mnie w gardle pali. Odkorkowaem butelkie i pocigem fest wody, zaoyem nazad kapsel i flach pod poduszkie.
Pospaem z godzin i pragnienie znowu zaczyna mnie dokucza.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>